Spirale kiedyś i dziś
Pierwszy poziom nazywany BEŻOWYM to powstanie człowieka. Podstawowym założeniem jest w nim samo przetrwanie i skupiony jest na istnieniu jednostki. W odniesieniu do dzisiejszych czasów elementy poziomu beżowego możemy odnaleźć u bezdomnych, walczących po przetrwanie ludzi, u których istnieją tylko priorytety pierwszego rzędu: fizjologiczne potrzeby, bezpieczeństwo. Pojawia się on także, gdy doświadczamy jakiegoś wielkiego przeżycia, czy generalnej zmiany.
Drugi poziom nazwany PURPUROWYM odnosi się do istnienia plemienia. By ludzkość mogła przetrwać, łączyła się w klany, których początkowo podstawową intencją było samo przetrwane, wkrótce jednak pojawiły się wierzenia w postaci znaków, symboli i kultów. W owych czasach wykształciło się także coś, co istnieje w naszym mózgu i jest chemiczne odpowiedzialne za umożliwienie słyszenia przez człowieka wewnętrznych głosów. Rozwinęła się prawa półkula mózgu, odpowiedzialna za intuicję, emocjonalne przywiązanie do miejsc oraz mistyczne poczucie przyczyny i skutku. W odniesieniu do dzisiejszych realiów przejawia się silnym połączeniem z rodziną, a także kultywowaniem ludowych wierzeń i zabobonów.
Trzeci poziom rozwoju – CZERWONY – pojawił się na znak buntu jednostek wobec ograniczeń życia w zamkniętym środowisku. To etap rewolucji – wyłonienia się jednostki ponad ogół. Wtedy i obecnie oznacza przekonanie, iż jednostka jest silna i ma prawo do decydowania o samym sobie. Ma to niestety zazwyczaj negatywne znaczenie – oznacza bunt i totalne sprzeniewierzenie się istniejącym prawom. W dzisiejszych czasach może to być silny indywidualizm i niechęć do poddawania się jakimkolwiek regułom , a w skrajnych przypadkach będzie to przestępczość.
W odpowiedzi na ten etap pojawił się NIEBIESKI wraz z swoją ideologią i ówczesną odpowiedzią na pytania ludzkości. Na impulsywną jednostkę społeczeństwo znalazło swoje sposoby. Pojawiły się zasady, przykazy, doktryny według których często żyjemy po współczesne czasy. To religie, ustroje, konstytucje. Zasady, według których postępować ma jednostka, zazwyczaj w poświeceniu dla dobra ogółu. W dzisiejszych czasach kolor „niebieski” możemy odnaleźć w jednostkach wierzących w moc silnych i autorytatywnych zasad. Za tym poświęceniem zawsze stać będzie silna ideologia wyłoniona z tego właśnie etapu. W organizacjach będą to stare często nieaktualne procedury, czy zbędna biurokracja. Wszędzie tam, gdzie system w założeniu kontroluje nasze wybory.
Gdy niebieski został nasączony znów wyłoniła się krzycząca o swoje prawa jednostka: „Ja przecież potrafię sama! Jestem samodzielną osobą, dlaczego ktoś ma mi mówić, co będzie dla mnie najlepsze?”. Tak powstał etap POMARAŃCZOWY – nastawiony na rozwój, odrywanie, zarządzanie naturalnymi zasobami. Oświecenie polegające na wyzwoleniu się indywidualnego ducha z czegoś co było bardzo ograniczającymi siłami. Następują wielkie odkrycia i rozwój nauki. Rozwijają się dziedziny matematyki, logiki, techniki, zmysł rytmu i muzyka, ujęcia ilościowe i pomiary, więc właściwości lewej półkuli mózgu. W dzisiejszych czasach „pomarańcz” oznacza ludzi skupionych na swojej karierze, celach osobistych i zawodowych, podejmujących wyzwania. Nie uciekających od ryzyka, myślących strategicznie i skupionych na swoich obecnych i przyszłych sukcesach. Przejawami kodu pomarańczowego jest kapitalizm czy konsumeryzm. „Pomarańcz” oznacza niestety również dewastację środowiska, w znaczeniu wykorzystania go w imię spełnienia własnych potrzeb i podniesienie jakości życia – niekoniecznie zgodnie z ekologią. Co ważne – te same zdolności co doprowadzają tu do dewastacji środowiska, mogą wykreować jego odbudowę.
W pomarańczowym skupieniu na rezultatach pomijane jest myślenie o wewnętrznej istocie człowieka. Odpowiedzią jest kolejny, ZIELONY etap. Kieruje on swoja uwagę w stronę wartości: miłość, wrażliwość, empatia. W dobie zielonego wszyscy jesteśmy jedną rodziną. Przykładem mogą być tu hipisi i wyznawane przez nich zasady. „Zielony” jest dobrym przykładem kogoś, kto posiada wrażliwość, duchowość, świadomość ekologiczną, ma otwarty umysł i świadomość kulturową. Promuje spokój, równość i braterstwo, czasami nawet w zbyt naiwny sposób. „Zielony” używa zasobów wytworzonych w poprzednim etapie, ale nie dąży już do tak ekspansywnego rozwoju. System ten skupia się na dobru społecznym i dzieleniu wypracowanych zasobów.
Pod koniec lat 80-tych odnaleziono pierwsze osoby, nie pasujące do poprzednich systemów. Myśleli szybko i znajdywali wiele rozwiązań. Zniknął też u nich znaczny we wszystkich poprzednich etapach lęk egzystencjalny. Zamiast tego pojawiła się ciekawość bycia w rozszerzającym się wszechświecie. Tak oto zaczął pojawiać się poziom ŻÓLTY. Nie istnieje pełna prezentacja tego etapu, gdyż nie istnieje jeszcze jego nasycenie w dziejach ludzkości. Wiadomo, że ma on globalne zdolności integrowania tego co było, z tym co dopiero przyjdzie.
Również kolejny kod – TURKUSOWY – nadjedzie w połączeniu ze swym poprzednikiem. Można powiedzieć, że podczas gdy „żółty” to „lewa półkula z uczuciami”, „turkusowy” to „prawa półkula z danymi”. Koncentrować się będzie na stanach naturalnego przepływu energii w poszukiwaniu jakości życia i głębi myślenia. Skok do tego nowego wymiaru rozumienia – będzie to przyszła duchowość.
Istotne jest, że kolejne etapy nie wyrażają znaczeń jedynie złych, albo jedynie dobrych. Wszystko to może mieć bowiem zarówno pozytywne, jak i negatywne odniesienie, w zależności od intencji użycia. Spirala ze swoją różnorodnością zawiera się w całości wewnątrz każdego człowieka, a konkretne jej formy mogą być przywołane na wskutek wydarzeń w jego życiu.
Trzecia część artykułu “Spirale Dynamiczne – Nieustanne dążenie ku górze” autorstwa Sylwii Rogali. Zobacz pozostałe części klikając tutaj.