Tak, w wielu wymiarach. W teorię wbudowane są pojęcia ruchu, ekspansji i wzrostu w przestrzeni pojęciowej. Każdy nowy system jest podciągany pod te, które przyszły wcześniej, niosąc dalej elementy z przeszłości i przyjmując nową twarz i umysł. Stąd owa forma rosnącej, ekspansywnej spirali. Jednakże nie jest to hierarchia w pojęciu inteligencji, temperamentu, czy wielu innych wymiarów, które przychodzą i odchodzą na przestrzeni całej spirali. Ludzie nie stają się mniej lub bardziej skromni, mądrzy, czy wartościowi, gdy się wzdłuż niej przesuwają; różne inteligencje stają się ważne, po czym przestają takie być. „W górę” nie jest niezmiennie lepsze, a „w dół” nie jest niezmiennie gorsze; pytanie polega na tym, jaki rodzaj myślenia jest spójny z obecnymi rzeczywistościami i co tworzy życiową satysfakcję/spełnienie.
- To powiedziawszy, przebudzenie każdego nowego systemu otwiera możliwość włączenia większej liczby elementów, ale tego nie gwarantuje. Każdy buduje na tym, co przyszło wcześniej, po czym dodaje nowy zestaw priorytetów i przesunięcie w punkcie widzenia. Choć Graves często mówił o wertykalnej kierunkowości – „w górę” do „wyższych” poziomów – nie ma powodu, dla którego model nie mógłby łatwo pójść na boki, w dół lub warstwę od środka, jak cebula. Preferencja wertykalności jest raczej inklinacją kulturową („niebiosa w górze”) niż składnikiem teoretycznym.
- Nie jest to worek z marmurami o różnych kolorach, który mógłby zostać ułożony według wzrostu i chcąc nie chcąc podrzucany wokół. Metafora torby z marmurami jest nieodpowiednia, ponieważ w wyłaniającym się procesie istnieje sekwencja. Zbytnim uproszczeniem jest patrzenie na poziomy Gravesa, szczególnie jeśli przedstawiane są jako vMemes, jako oddzielne cząstki, które mogą zostać połączone indywidualnie, zamiast jako połączone elementy całości, z której tworzy się osobowość. Oto pułapka typologii. Bardziej trafny obraz wymaga zmiany – nowe marmury wyrastają ze starych i cała grupa obraca się tak jak wierzchołek, w ten sposób że wszystkie kolory zaczynają formować zachodzący na siebie wzór, gdy marmury stają się niewyraźnymi częściami całości. Wierzchołek staje się oczywiście spiralą.
Autor: dr Don Beck
Tłumaczenie: Adam Dębowski, założyciel Instytutu NLP Coaching



